Loftowy ślub w Łodzi – restauracja Przerwa

Loftowy ślub w Łodzi – restauracja Przerwa

Loftowy ślub we wnętrzu dawnej fabryki

Restauracja Przerwa w Łodzi i jej odrestaurowane wnętrza dawnej fabryki Adolfa Daube, prosty fabryczny design tworzą piękną atmosferę do wydarzenia jakim jest ślub! A skoro w tak klimaciarskim mieście jaki jest Łódź można spodziewać się dużo cegły, surowej loftowej przestrzeni.

Sierpniowy dzień w środku tygodnia – tak wesela w czwartki też się zdarzają! I wiecie co? To był chyba najbardziej wyluzowany ślub pod względem czasowym i organizacji. 

W zasadzie ten piękny ślub w Łodzi możemy zaliczyć też do multi culti. Mama Sargisa jest Polką, natomiast jego ojciec jest pół Rosjaninem i pół Ormianem. A podobno teraz ludzi się tak dobierają 🙂 

Loft wedding in old factory interior

Restaurant Przerwa in Łódź and her renovated intertiors of old Adold Daube’s factory, simple factory design make a beautiful atmosphere for the event like wedding! So unusual city like Łódź you can expect a lot of brick, raw loft space. 

Middle of a week, August – yes weddings at Thursday is possible! And you know what? Propably it was the most chill out wedding if we say about timing and organisation. 

Actuallt this beautiful wedding in Łódź we can count as multi culti. Sargis’s mom is polish but his dad is half russian half armenian. But they say that this generation is more mixed 😉 

Loftowy ślub

Ceremonia dość niecodzienna, bo w samym wnętrzu restauracji. Wszystkie dekoracje dzień wczesniej zostały zrobione przez zdolną mamę Natalii, która na codzień tworzy piękne rzeczy z górnej półki. Mój ulubiony moment z ceremoni to szeroki uśmiech ojca Panny Młodej kiedy oddaje rękę przyszłemu zięciowi. MIÓD. 

Loft wedding in old factory interior

Ceremony was unusual, cuz it happen right in restaurant. All of decorations were made by Natalia’s mom, who makes awesome things „z górnej półki”. 
My favourite moment during ceremony was father’s smile when he gave her hand to his future son in law. 

Energia na parkiecie

Mimo, że ślub był w środku tygodnia i przez to ceremonia zaczęła się dość późno, energia nie opuszczała parkietu. Epicki moment był wtedy kiedy w jednej piosence większość ludzi dosłownie „PADŁA” na parkiet. Nieprzewidywalni tancerze, energia na całego i radość celebrująca piękne chwile.

Energy on the dance floor

Despite that wedding was in the middle of a week, ceremony started late, energy didn’t leave the dance floor. Epic moment was when in one song most of crowd literaly fall down of the floor. Unpredictible dancers, total energy and joyful celebrating beautiful moments. 

Suknia/Dress:
Garnitur/Suit :
Miejsce/Place: Restauracja Przerwa 
Kwiaty/ Flowers: Agnieszka Michalak

Close Menu
error: ⓒ – ANNA LEWANDA